Translate
środa, 16 marca 2011
Confessions of a Polishaholic giveaway czyli rozdanko u Orlicy!!!
dla wszystkich zainteresowanych- Orlica robi super rozdanko!!!
możecie dostać super "naklejane pazurki" Rebel Nails
więcej informacji znajdziecie tu
for everybody who might be interested Orlica is giving great stuff away!!!
you can get beautiful Rebel Nails Wraps
more informations you'll find here
wtorek, 15 marca 2011
Barbara Daly for Tesco, spring 2011, colour-Zest
uwielbiam lakiery BD. Barbara Daly (wcześniej make-up) to marka produkowana dla Tesco. mimo, że supermarketowa, to trzeba przyznać, że nalezy do jednych z lepszych z niższej półki cenowej. mała buteleczka 7ml. z nowej kolekcji kosztuje Ł3 z wcześniejszych Ł1.99. co mi się w nich podoba, to to, że mają duży wybór kolorów, w małych buteleczkach (te lubię najbardziej), co sezon wypuszczają nową kolekcję kolorystyczną i mają niesamowity połysk. pędzelek jest długi i cienki, ale aplikacja nim jest naprawdę wygodna. lakiery są bardzo dobrze napigmentowane. części z nich wystarcza jedna warstwa. dlatego też jak zobaczyłam najnowszą kolekcję postanowiłam jak najszybciej stać się szczęśliwą posiadaczką kilku kolorków. pominęłam pomarańczowy, różowy i niebieski z drobinkami. dwa pierwsze kolory mam podobne z innych firm, a ostatni mi jakoś nie przypadł do gustu.
kolory na zdjęciu: zest, passion, lavender, ocean ripple, honeycomb.
dzisiaj kolorek zest. prześliczny, żywy, kanarkowy.
aplikacja-no tym razem nie byłam zachwycona. pierwsza warstwa ze smugami, druga ładnie pokryła, ale trzeba aplikować zdecydowanie-nie ma czasu na poprawki, bo szybko schnie i się marze. chociaż z drugiej strony plusem jest właśnie to, że szybko schnie.
odporność znowu testowałam w pracy ( a jak już mówiłam, ja to zwykły robol jestem, moje dłonie niestety kiepsko to znoszą). lakier zdał egzamin. nie odpryskuje. w miarę noszenia, końcówki trochę się wycierają. po pięciu dniach zmyłam...i tu koszmar... jak zawsze, użyłam bazy (tu Sally Hansen double duty strengthening base & top coat) to mimo to moje paznokcie po zmyciu lakieru pozostały żółte :/ może na zdjęciu widać trochę niewyraźnie, ale naprawdę przez kilka najbliższych tygodni nie obejdzie się bez malowania kolorkami, bo żadne frenche czy odżywki nie wchodzą w rachubę :/
mam nadzieję, że pozostałe kolorki nie rozczarują mnie tak bardzo. niestety zest wypadł kiepsko, mimo, że mam do BD słabość.
moja ocena 2/5
***
I love BD varnishes. Barbara Daly (earlier make-up) it's a brand made for Tesco. even that is superstore brand, it's one of the best in low price category. small, 7ml bottle from latest collection costs Ł3, from earlier collections Ł1.99. what I like about them is this that they have big choice of colours, in small bottles (those I like the most), every season they are launching new collection and they are rally glossy. brush is long and quite fine, but application is easy. these nail varnishes are really well pigmented. some of them will look well covered after applying only one coat. so as I've noticed new collection I've decided to become owner of couple of them. I've decided not to buy orange, pink and blue with glitter. I've got similar orange and pink from other brands and I wasn't excited about this blue one.
colours on the picture: zest, passion, lavender, ocean ripple, honeycomb.
today colour zest. beautiful, vibrant, just like canary-bird.
applying-well, this time i wasn't delighted. first coat streaky, second has covered nails nicely but you have to apply it quite quickly-there's no time to make any corrections, because it dries very quickly and it's smears. on the other hand it's positive that it's dries so quickly.
again I've tested resistance at work (as I've said basic, physical job, hated by my hands...) this nail varnish has passed its exam. it doesn't chip. after a while it has rubbed off on the edges.
after five days I've removed it and...there was a nightmare waiting for me... like always I've used base coat (Sally Hansen double duty strengthening base & top coat) but it didn't stopped my nails from staining. my nails were left yellow. you might not see it very clearly on the picture, but honestly for next couple of weeks I won't paint them using sheer, natural, light polish.
I only hope that the rest of the colours from spring collection won't disappoint me so much as this one.
I really love BD range but Zest wasn't as good as I've expected.
my note: 2/5
niedziela, 6 marca 2011
I'm back...
wiem, że dawno mnie nie było, ale moja dieta pochłania mnie całkowicie. i tu muszę napisać kilka słów właśnie o Dukanie. Warto!!! Naprawdę. nigdy nie byłam super szczupła i jakoś pogodziłam się z faktem, że na przestrzeni lat zgromadziłam przeszło 20 kilo tłuszczu tu i ówdzie. przede wszystkim jednak byłam za leniwa żeby je zrzucić. teraz mam motywację-mój ślub. ten wielki dzień, na który może nie czekałam z wytęsknieniem, ale jak już się go ustaliło, no to wypadało by wyglądać jakoś fajnie w sukni. no więc zabrałam się za dukana.
na początku przerażona koniecznością jedzenia samego białka... i co, żadnej słodyczy ani nic?? ale jak się okazało nie jest tak źle. apetyt na słodkie zaspakajam budyniem i polewką czekoladową (wkrótce umieszczę przepis). a możliwości kombinowania w kuchni jest co niemiara. testowanie nowych pomysłów naprawdę jest inspirujące. muszę przyznać, że ciężkie są dni proteinowe, bo z czasem rzeczywiście nie można patrzeć na kurczaka, czy łososia, ale naprawdę można sobie pofolgować. jedynie narzekam na angielski serek (cottage cheese) bo jest solony i nie da się z nim zrobić sernika. a w polskim sklepie chudy twaróg znika z półek zanim się pojawi (dukan jest dosyć popularny wśród polonii). ale jest tyle różnych możliwości przygotowania deserku, że aż tak bardzo mi brak słodkiego sera nie doskwiera.
jestem na diecie od 14 stycznia i miałam kilkudniową przerwę (po niej wróciłam na skrócony etap białkowy). teraz jestem na etapie proteinowo-warzywnym. dietuję w systemie 1/1. na obecnym etapie tracę mniej więcej kilogram tygodniowo. nie głoduję. jem desery. przyzwyczaiłam się do smaku słodzika. póki co odnotowałam spadek 9 kilogramów :D jeszcze długa droga przede mną, ale jestem pełna zapału!!! trzymajcie kciuki a jeśli również dietujecie, to zachęcam do wypróbowania moich przepisów!!! POWODZENIA!!!
znalazłam ciekawy link, może się wam przydać, jeśli dopiero zaczynacie dukanową przygodę klik
***
na początku przerażona koniecznością jedzenia samego białka... i co, żadnej słodyczy ani nic?? ale jak się okazało nie jest tak źle. apetyt na słodkie zaspakajam budyniem i polewką czekoladową (wkrótce umieszczę przepis). a możliwości kombinowania w kuchni jest co niemiara. testowanie nowych pomysłów naprawdę jest inspirujące. muszę przyznać, że ciężkie są dni proteinowe, bo z czasem rzeczywiście nie można patrzeć na kurczaka, czy łososia, ale naprawdę można sobie pofolgować. jedynie narzekam na angielski serek (cottage cheese) bo jest solony i nie da się z nim zrobić sernika. a w polskim sklepie chudy twaróg znika z półek zanim się pojawi (dukan jest dosyć popularny wśród polonii). ale jest tyle różnych możliwości przygotowania deserku, że aż tak bardzo mi brak słodkiego sera nie doskwiera.
jestem na diecie od 14 stycznia i miałam kilkudniową przerwę (po niej wróciłam na skrócony etap białkowy). teraz jestem na etapie proteinowo-warzywnym. dietuję w systemie 1/1. na obecnym etapie tracę mniej więcej kilogram tygodniowo. nie głoduję. jem desery. przyzwyczaiłam się do smaku słodzika. póki co odnotowałam spadek 9 kilogramów :D jeszcze długa droga przede mną, ale jestem pełna zapału!!! trzymajcie kciuki a jeśli również dietujecie, to zachęcam do wypróbowania moich przepisów!!! POWODZENIA!!!
znalazłam ciekawy link, może się wam przydać, jeśli dopiero zaczynacie dukanową przygodę klik
***
I know, that I was absent for long time, but my diet absorbs me completely. and here I want to write couple word about Dukan. It's really worth it!!! Honestly. I've never been super skinny and I've accepted that in last couple of years I've gained over 20 kilos. but I was to lazy to loose it. now I've got motivation-my wedding. maybe I wasn't waiting impatiently for this big day, but if we've decided and set up the date, so it would be nice to look good in wedding day. so I've started dukan's diet.
on the beginning I was terrified of eating protein only...and what else, nothing sweet anything but meat and eggs?? but I found out that it's not that bad. If I want to eat something sweet I'm eating pudding or dukan chocolate (I will post recipe soon). and there are so many possibilities to be creative in kitchen. testing new ideas is really inspiring. I have to admit that protein only days are really tough, because at one point you just can't look at the chicken or salmon but this diet really gives you opportunity to eat much and often so you wont be hungry.
I'm complaining about english cottage cheese because it's salted (5% of salt is really too much) and you cant make any cheese cake or anything sweet with it. and you can buy polish reduced fat cheese in polish shops but in my city it's disappearing from the shelves before it will be placed there (I found out that this diet is very popular in polish community).
eventhoug there are so many ways to prepare sweet desert that lack of the sweet cheese is not a problem for me.
I've started my diet at 14th of January and I had about one week break of it (after that I've got back to the first (protein only) phase). now I'm on the second phase which is "protein" and "vegetable and protein". I'm doing it in one to one system (which means one day of protein only and one day of protein and vegetable. now I'm loosing about one kilo a week. I'm not starving. I'm eating desserts. I've got used to eat sweetener instead of sugar. and...so far I've lost 9 kilos :D It's still far from my dreamed weight but I'm ready to face this challenge!!! keep your fingers crossed and if you're on the diet too I hope my recipes will help you to make this diet more friendly!!! GOOD LUCK!!!
(I've found interesting informations about this diet but it's in polish so maybe one day I will find some time to translate it to english-maybe it's not perfect but I hope you understand me ;p)
on the beginning I was terrified of eating protein only...and what else, nothing sweet anything but meat and eggs?? but I found out that it's not that bad. If I want to eat something sweet I'm eating pudding or dukan chocolate (I will post recipe soon). and there are so many possibilities to be creative in kitchen. testing new ideas is really inspiring. I have to admit that protein only days are really tough, because at one point you just can't look at the chicken or salmon but this diet really gives you opportunity to eat much and often so you wont be hungry.
I'm complaining about english cottage cheese because it's salted (5% of salt is really too much) and you cant make any cheese cake or anything sweet with it. and you can buy polish reduced fat cheese in polish shops but in my city it's disappearing from the shelves before it will be placed there (I found out that this diet is very popular in polish community).
eventhoug there are so many ways to prepare sweet desert that lack of the sweet cheese is not a problem for me.
I've started my diet at 14th of January and I had about one week break of it (after that I've got back to the first (protein only) phase). now I'm on the second phase which is "protein" and "vegetable and protein". I'm doing it in one to one system (which means one day of protein only and one day of protein and vegetable. now I'm loosing about one kilo a week. I'm not starving. I'm eating desserts. I've got used to eat sweetener instead of sugar. and...so far I've lost 9 kilos :D It's still far from my dreamed weight but I'm ready to face this challenge!!! keep your fingers crossed and if you're on the diet too I hope my recipes will help you to make this diet more friendly!!! GOOD LUCK!!!
(I've found interesting informations about this diet but it's in polish so maybe one day I will find some time to translate it to english-maybe it's not perfect but I hope you understand me ;p)
środa, 2 marca 2011
delicious pancakes with salmon filling
naleśniczki z łososiem
wczoraj chodziłam głodna nie mając pomysłu co zjeść. próba przygotowania grahamki skończyła się dymiącą mikrofalówką i czarną bułką :/ niepocieszona wykorzystałam ostatnie dwa jajka na naleśniczki :D wyszły trzy, choć były tak sycące, że wystarczyły mi dwa.
***
yesterday I was hungry, but I didn't had a clue what to eat. I was trying to prepare an oat roll but it ended as a black roll and my microwave was smoking. unhappy I've used last two eggs to prepare pancakes :D there was enough batter for three of them, but they were so filling that I've eat only two.
a oto przepis:
na naleśniki
*dwa jajka
*2 łyżki otrębów owsianych
*1 łyżka otrębów pszennych
*mleko
*szczypta soli
***
and this is recipe:
for pancakes
*two eggs
*2 spoons of porigge oats
*1 spoon of wheat bran
*milk
*dash of salt
składniki dokładnie wymieszać, mleka dodać tyle, żeby ciasto było dosyć lejące. wylewać łyżką wazową na rozgrzaną patelnię. po wylaniu należy naleśnika równomiernie rozsmarować jako że jajka się rozlewają a otręby zostają na środku patelni.
***
all ingredients mix together, add milk just enough to make mixture a little bit runny. pour onto pre heated pan, spread it on whole surface of the pan (usually oats stays on the middle of the pan, so it's necessary to spread it all over)
na pastę z łososia/ salmon filling:
*opakowanie poszatkowanego łososia wędzonego, u mnie tesco value, bo nie było sałatkowego
*ze dwie łyżki serka (typu philadelfia, czy almette) u mnie tesco extra light soft cheese (mniej soli niż w Philadelfii)
składniki na pastę wystarczy dokładnie połączyć i gotowe do smarowania naleśników
***
*pack of smoked salmon trimmings
*two spoons of soft cheese (like philadelfia) here tesco extra light soft cheese (less salt than in Phili)
it's enough to mix it together and it's ready to be spread on the pancake
wtorek, 18 stycznia 2011
W7 "grey"
już od kilku dni zabieram się do napisania recenzji ostatnio użytego do kanadicuru lakierku.
W7 w kolorze "grey". tak naprawdę nie wiem co to za firma, ale mają niesamowitą gamę kolorystyczną.
lakier kupiłam na lokalnym ryneczku za dwa funty, ale widziałam, że są dostępne również na ebayu w zbliżonej cenie.
pędzelek długi i wąski, taki jakich nie lubię, ale aplikacja odbyła się bez problemów. do uzyskania efektów ze swatcha wystarczyła tylko jedna warstwa. ładne pokrycie i blask to nie jedyne zalety tego lakieru. muszę przyznać, że pracuję fizycznie i żaden lakier nie utrzymuje się u mnie dłużej niż dwa dni. a ten wytrzymał całe pięć dni pracy, będąc leciutko startym na krawędziach. dopiero szóstego dnia od pomalowania pazurków, po sprzątaniu w domu zaczął odpryskiwać.
moja ocena: 4/5
(oto jak to wyglądało po sześciu dniach/ this is how it looked after six days)
for last couple of days I wanted to write a review of this grey nail varnish by W7 which I've used for my konadicure. I don't really know this company as I've never seen it in any shop. this nail varnish I've bought on local market for £2. It's also available on ebay in similar price. they've got really great choice of colours.
the brush is long and quite thin, though application of varnish is easy. one coat of it was enough to get the effect shown on the swatch.
I have to admit that I'm working phisicaly and any nail varnish lasts no more than two days. this one managed to last five days at work and was only slighty rubbed off on the edges. it's started to chip after cleaning the house on the sixth day.
my note: 4/5
sobota, 15 stycznia 2011
may I introduce you... seafood sticks
Panie i Panowie, przedstawiam wam, jakże niedoceniane i pomijane a po prostu często nieznane, Paluszki Krabowe :D Jak wielu z was wykorzystało je w swojej diecie?? no właśnie, i to jest błąd. Lekko słodkie w smaku i naprawdę pożywne, często jem je jako przekąskę. przepis, który dziś wam przedstawię wykorzystuję od dawna, zanim jeszcze zaczęłam dietę. naprawdę warto spróbować
***
Ladies and Gentleman, I introduce you, underestimated, often puted away, and it's all because they are not known very well- Seafood Sticks :D How many of you used it in your diet?? exactly, and it's your mistake.
Slighty sweet and nutritious, often I'm eating them as a snack. todays recipe I used long time ago before going on diet. It's really worth to try it out
potrzebne produkty:
*serek wiejski light
*opakowanie paluszków krabowych
*koperek
*sól i pieprz
***
products needed:
*light cottage chees
*one pack of seafood sticks
*dill
*salt and pepper
przygotowanie jest niesamowicie proste. wystarczy pokroić paluszki i posiekać koperek, doprawić i wymieszać :D mam nadzieję, że będzie wam smakować równie jak mnie :D
***
preparation is incredible easy. all you need is to chop seafood sticks and dill, season with salt and pepper and mix it all together :D I hope you will like it the same as I do :D
***
Ladies and Gentleman, I introduce you, underestimated, often puted away, and it's all because they are not known very well- Seafood Sticks :D How many of you used it in your diet?? exactly, and it's your mistake.
Slighty sweet and nutritious, often I'm eating them as a snack. todays recipe I used long time ago before going on diet. It's really worth to try it out
potrzebne produkty:
*serek wiejski light
*opakowanie paluszków krabowych
*koperek
*sól i pieprz
***
products needed:
*light cottage chees
*one pack of seafood sticks
*dill
*salt and pepper
przygotowanie jest niesamowicie proste. wystarczy pokroić paluszki i posiekać koperek, doprawić i wymieszać :D mam nadzieję, że będzie wam smakować równie jak mnie :D
***
preparation is incredible easy. all you need is to chop seafood sticks and dill, season with salt and pepper and mix it all together :D I hope you will like it the same as I do :D
piątek, 14 stycznia 2011
dukan diet starts today
no więc nadszedł ten dzień!!! wreszcie trzeba się za siebie wziąć bo do ślubu zostało 7 miesięcy i 6 dni. dziś zaczęłam dietę dukana. jako że kocham dobrze podjeść na pierwszy posiłek zrobiłam sobie gofry i "kakałko"
przepis na gofry (starczyło mi na dwa)
*dwie łyżki otrębów owsianych
*łyżka otrębów pszennych
*dwa jajka
*odrobina słodzika dla smaku
*można dodać trochę proszku do pieczenia (ja zapomniałam)
rozrobić na jednolitą masę i wylać na gofrownicę. piec aż się zarumieni
naprawdę są dobre, co mnie zdziwiło :D
So, that day has come!!! it's finally time to start to loose some weight as my Wedding Day is in 7 months and 6 days. today I've started Dukan Diet. and because I love to eat well, for my first meal I've picked up waffles and cocoa.
recipe for waffles (enough for two)
*two spoons of porrige oats
*one spoon of bran wheats
*two eggs
*just a dash of sweetener
*you can add a little bit of baking powder (I forgot)
from all of ingridients make a batter, pour into waffle maker. bake until ready ;p
I couldn't belive it but it's really good :D
sobota, 8 stycznia 2011
Beautyburg's New Year's Giveaway!
for everyone who might be interested :D lots of goods to be given away!!!
http://www.beautyburg.com/2010/12/beautyburgs-new-years-giveaway-start.html
http://www.beautyburg.com/2010/12/beautyburgs-new-years-giveaway-start.html
Madziulowe niespodziewajki :D
w poniedziałek przyjeżdża do mnie w odwiedziny dawno niewidziana koleżanka. już nie mogę się doczekać :D
z tej okazji przygotowałam dla Madziuli "żulery".
bransoletka, wyczekana i wyproszona przez Magdę. przypuszczam, że już zapomniała, że chciała ją mieć. nie jest jakaś zbyt skomplikowana, ale chodziło o to, by pasowała do kolczyków, które zrobiłam jej dawno temu.
korale i opale, moje ulubione kamyczki ;p
broszka, agat
kolczyki. w pomarańczu, ponieważ Magda ma obecnie ciemne włosy, więc będą się fajnie komponować
mam nadzieję, że niespodziewajka się spodoba :D pokazuję na stronie, jako że jeszcze nikomu nie powiedziałam o jej istnieniu ;p
z tej okazji przygotowałam dla Madziuli "żulery".
bransoletka, wyczekana i wyproszona przez Magdę. przypuszczam, że już zapomniała, że chciała ją mieć. nie jest jakaś zbyt skomplikowana, ale chodziło o to, by pasowała do kolczyków, które zrobiłam jej dawno temu.
korale i opale, moje ulubione kamyczki ;p
broszka, agat
kolczyki. w pomarańczu, ponieważ Magda ma obecnie ciemne włosy, więc będą się fajnie komponować
mam nadzieję, że niespodziewajka się spodoba :D pokazuję na stronie, jako że jeszcze nikomu nie powiedziałam o jej istnieniu ;p
czwartek, 6 stycznia 2011
mój absolutny "must have"
mam kompletnego hopla na punkcie moich włosów i ich pielęgnacji. jeszcze dwa lata temu farbowała je na czarno, ale będąc w collegu na kursie fryzjerskim skręcało mnie, żeby z nimi pokombinować. no więc najpierw pasemka, potem drugi raz, później całkowicie zmieniłam kolor na czerwony. a potem jak zaczęłam rozmawiać o ślubie z moim mężczyzną stwierdziłam, że wcale nie chcę mieć czerwonych włosów na ślubie. więc zaczęło się powolne przechodzenie z czerwieni na coś bardziej stonowanego. a czerwieni nie da się zbyt łatwo pozbyć. no więc nie obyło się bez ściągania koloru. obiecałam sobie że to ostatni taki inwazyjny zabieg i od tamtej pory pozwalam im odrastać, kładąc farbę raz na trzy miesiące.
jednak przede wszystkim zaczęłam je porządnie odżywiać. raz w tygodniu maska no i codziennie po umyciu jedwab!!! bez niego ani rusz!!!
dzięki niemu moje włosy nabrały blasku, łatwiej się układają, nie mam problemów z ich rozczesaniem po umyciu no i nie wiem czy bardziej mi się wydaje czy tak jest naprawdę, ale moje włosy wydają się być mocniejsze i jakby było ich objętościowo więcej.
zdecydowanie jest to kosmetyk bez którego nie mogę się obejść i gorąco go polecam, każdej dziewczynie, która ma suche, zniszczone włosy!!!
jednak przede wszystkim zaczęłam je porządnie odżywiać. raz w tygodniu maska no i codziennie po umyciu jedwab!!! bez niego ani rusz!!!
dzięki niemu moje włosy nabrały blasku, łatwiej się układają, nie mam problemów z ich rozczesaniem po umyciu no i nie wiem czy bardziej mi się wydaje czy tak jest naprawdę, ale moje włosy wydają się być mocniejsze i jakby było ich objętościowo więcej.
zdecydowanie jest to kosmetyk bez którego nie mogę się obejść i gorąco go polecam, każdej dziewczynie, która ma suche, zniszczone włosy!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

