mam kompletnego hopla na punkcie moich włosów i ich pielęgnacji. jeszcze dwa lata temu farbowała je na czarno, ale będąc w collegu na kursie fryzjerskim skręcało mnie, żeby z nimi pokombinować. no więc najpierw pasemka, potem drugi raz, później całkowicie zmieniłam kolor na czerwony. a potem jak zaczęłam rozmawiać o ślubie z moim mężczyzną stwierdziłam, że wcale nie chcę mieć czerwonych włosów na ślubie. więc zaczęło się powolne przechodzenie z czerwieni na coś bardziej stonowanego. a czerwieni nie da się zbyt łatwo pozbyć. no więc nie obyło się bez ściągania koloru. obiecałam sobie że to ostatni taki inwazyjny zabieg i od tamtej pory pozwalam im odrastać, kładąc farbę raz na trzy miesiące.
jednak przede wszystkim zaczęłam je porządnie odżywiać. raz w tygodniu maska no i codziennie po umyciu jedwab!!! bez niego ani rusz!!!
dzięki niemu moje włosy nabrały blasku, łatwiej się układają, nie mam problemów z ich rozczesaniem po umyciu no i nie wiem czy bardziej mi się wydaje czy tak jest naprawdę, ale moje włosy wydają się być mocniejsze i jakby było ich objętościowo więcej.
zdecydowanie jest to kosmetyk bez którego nie mogę się obejść i gorąco go polecam, każdej dziewczynie, która ma suche, zniszczone włosy!!!
Translate
czwartek, 6 stycznia 2011
środa, 5 stycznia 2011
mój pierwszy całopaznokciowy konadicure :D
może nie wyszedł najlepiej, ale robiłam go w pośpiechu, bo byłam tak podekscytowana nową płytką. baza to lakier W7 "grey", wzorek zrobiony płytką moyou artdeco A95, która jest identyczna jak konadowe M78. lakier użyty do tego wzoru to LA colours "live".
jeśli chodzi o zdjęcia (z resztą jak i o całego bloga) to jestem początkująca, więc powoli będę uczyć się na błędach. mam nadzieję, że z czasem zrobię postępy ;p
let my writting beginns...
nie wiem jak zacząć. zamysł mojego blogu to testy kosmetyków, które i tak stosuję na sobie, więc może komuś przyda się moja opinia, jak również moje wariacje makijażowe i manicurowe :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)


