Translate
sobota, 25 sierpnia 2012
piątek, 24 sierpnia 2012
sleek GLORY
przyszedł czas na zeswatchowanie jednego z moich ostatnich nabytków- paletki sleek glory. limitowana edycja inspirowana olimpiadą w Londynie.
na początku nie byłam do niej przekonana, głównie pod względem kolorystyki, potem doszły jakieś mało pozytywne opinie innych. no ale jak już jestem sleekomaniaczką, to postanowiłam potraktować ją kolekcjonersko. przecież zawsze jak mi się nie spodoba, mogę puścić ją w świat.
gdy już miałam ją w łapkach, stwierdziłam, ze jest świetna. dużo bardziej mi przypasowała niż maty.
przede wszystkim, sleekowe matowe kolory w porównaniu z perłowymi, są znacznie gorzej napigmentowane. w tej paletce jest to dosyć dobrze widoczne na przykładzie matowej szarości- platform.
początkowo byłam rozczarowana kolejnym żółtym cieniem, ale w odróżnieniu od tych występujących w innych paletkach, ten jest perłowy.
nie wiem czy mi się wydaje, ale konsystencja cieni w tych nowszych paletkach jest jakby bardziej aksamitna, dzięki czemu łatwiej mi się je aplikuje i rozciera.
zdjęcia zdobione w pełnym słońcu. w pojedynczych swatchach po lewej sam cień, po prawej na bazie art deco
no a wam jak się podoba?? to którą mam zeswatchować jako następną?? snapshots czy coś ze staroci??
na początku nie byłam do niej przekonana, głównie pod względem kolorystyki, potem doszły jakieś mało pozytywne opinie innych. no ale jak już jestem sleekomaniaczką, to postanowiłam potraktować ją kolekcjonersko. przecież zawsze jak mi się nie spodoba, mogę puścić ją w świat.
gdy już miałam ją w łapkach, stwierdziłam, ze jest świetna. dużo bardziej mi przypasowała niż maty.
przede wszystkim, sleekowe matowe kolory w porównaniu z perłowymi, są znacznie gorzej napigmentowane. w tej paletce jest to dosyć dobrze widoczne na przykładzie matowej szarości- platform.
początkowo byłam rozczarowana kolejnym żółtym cieniem, ale w odróżnieniu od tych występujących w innych paletkach, ten jest perłowy.
nie wiem czy mi się wydaje, ale konsystencja cieni w tych nowszych paletkach jest jakby bardziej aksamitna, dzięki czemu łatwiej mi się je aplikuje i rozciera.
zdjęcia zdobione w pełnym słońcu. w pojedynczych swatchach po lewej sam cień, po prawej na bazie art deco
| tube |
| overground |
| bakerloo |
| jubilee |
| platform |
| northern |
| district |
| hammersmith and city |
| picadilly |
| circle |
| victoria |
| central |
no a wam jak się podoba?? to którą mam zeswatchować jako następną?? snapshots czy coś ze staroci??
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
niedziela, 19 sierpnia 2012
cuś dla was mam- wyniki :D
dzisiaj na szybko, bo to był niezwykle intensywny dzień. w otoczeniu rodziny świętowaliśmy naszą rocznicę ślubu i w zasadzie żegnaliśmy się, na jakiś rok :( jutro ostatni dzień, bo wtorek już się nie liczy. ostatnie sprawy i zakupy, pakowanie, ostatnie pożegnania :( nie lubię stąd wyjeżdżać, ale to jeszcze nie czas dla nas, by wracać. jeszcze nie.
no dobrze, nie będę wam smęcić i wreszcie ogłoszę wesołe nowiny-zwycięzców w moim mini rozdaniu.
bazę that gal otrzymuje
bazę porefessional otrzymuje
tusz BadGal lash otrzymuje
dziewczyny, serdecznie wam gratuluję. osobiście skontaktuję się z Wami jutro, bo już dzisiaj padam ;p
aczkolwiek jeśli przeczytacie ten post wcześniej, od razu możecie mi wysłać swoje adresy do wysyłki ;p
no dobrze, nie będę wam smęcić i wreszcie ogłoszę wesołe nowiny-zwycięzców w moim mini rozdaniu.
bazę that gal otrzymuje
bazę porefessional otrzymuje
tusz BadGal lash otrzymuje
dziewczyny, serdecznie wam gratuluję. osobiście skontaktuję się z Wami jutro, bo już dzisiaj padam ;p
aczkolwiek jeśli przeczytacie ten post wcześniej, od razu możecie mi wysłać swoje adresy do wysyłki ;p
sobota, 18 sierpnia 2012
piątek, 17 sierpnia 2012
Kolejna zdobycz flormaru-miracle colors U30
wczoraj po raz kolejny spotkałyśmy się w skromnym gronie łódzkich blogerek. jak zwykle było świetnie i jak zwykle zagadałam dziewczyny, choć tym razem starałam się dać dziewczynom dojść do głosu.
Paula, Aga, Madzia- dziękuję wam bardzo za mile spędzony czas :D mam nadzieję, że w przyszłości to powtórzymy :D
oczywiście jak by to było, jakbym wróciła do domu bez łupów ;p
jedną ze zdobyczy jest kolejny lakierek firmy flormar z serii miracle colors. oczywiście po powrocie musiałam od razu przetestować. może nie była to najlepsza decyzja, bo późnym wieczorem nie dokładnie widać niedociągnięcia w malowaniu. moje niedbalstwo jest widoczne na zdjęciach ;p
sam lakier, podobnie jak poprzednik, maluje się wyjątkowo łatwo. dwie warstwy ślicznie pokrywają paznokieć. lakier szybko wysycha, chociaż tu mam pewne wątpliwości- mimo, że powierzchnia była już sucha, jeszcze długo po skończeniu malowania, bardzo łatwo ją uszkodzić.
mankamentem tej sztuki jest zbyt szybkie wycieranie się końcówek (zdjęcia robiłam wczoraj wieczorem, a zdjęcia dzisiaj w połowie dnia). w rzeczywistości nie rzuca się to tak w oczy, ale na zdjęciach niestety jest to widoczne :(
ale i tak za kolor ten lakier już trafia na listę moich ulubieńców ;p
Paula, Aga, Madzia- dziękuję wam bardzo za mile spędzony czas :D mam nadzieję, że w przyszłości to powtórzymy :D
oczywiście jak by to było, jakbym wróciła do domu bez łupów ;p
jedną ze zdobyczy jest kolejny lakierek firmy flormar z serii miracle colors. oczywiście po powrocie musiałam od razu przetestować. może nie była to najlepsza decyzja, bo późnym wieczorem nie dokładnie widać niedociągnięcia w malowaniu. moje niedbalstwo jest widoczne na zdjęciach ;p
sam lakier, podobnie jak poprzednik, maluje się wyjątkowo łatwo. dwie warstwy ślicznie pokrywają paznokieć. lakier szybko wysycha, chociaż tu mam pewne wątpliwości- mimo, że powierzchnia była już sucha, jeszcze długo po skończeniu malowania, bardzo łatwo ją uszkodzić.
mankamentem tej sztuki jest zbyt szybkie wycieranie się końcówek (zdjęcia robiłam wczoraj wieczorem, a zdjęcia dzisiaj w połowie dnia). w rzeczywistości nie rzuca się to tak w oczy, ale na zdjęciach niestety jest to widoczne :(
ale i tak za kolor ten lakier już trafia na listę moich ulubieńców ;p
Subskrybuj:
Posty (Atom)














